poniedziałek, 28 września 2015

Być butoholiczką. Jak żyć...

Nie wiem czy wiecie ale uwielbiam buty. Uwielbiam je tak samo jak jesień. Dlaczego? Otóż nie powinnam nosić wysokich obcasów ze względu na kręgosłup. Nie noszę? Oczywiście, że noszę. To trochę jak syndrom sztokholmski. Kochasz coś co robi Ci krzywdę.

Jakiś czas temu przyjaciółka podesłała mi link do butów Christiana Louboutina. Chciałoby się powiedzieć, że przyjaciele nie powinni sobie robić takich rzeczy. To okrutne, patrzeć na buty których nie mogłabyś nosić gdyby nawet było cię na nie stać.

Moja kolekcja butów waha się od 46 do 50 par. Waha się, ponieważ czasami pozbywam się jakiś butów i przez chwilę mam ich mniej, po czym idę na zakupy (na przykład tak jak dzisiaj) i za bezcen kupuję perełki, które później cieszą moje oczy...

A które buty Christiana mnie urzekły? Zobaczcie sami.

Colibretta 895$


Cristacora 1295$


Follies Lace 759$

Hot Chick 954$


Talitha 945$

Salonu 945$

Top Vague 2995$
Demi You 695$

* Wszystkie zdjęcia butów od Christiana Louboutina pochodzą ze strony http://us.christianlouboutin.com/us_en/ i nie są moją własnością.




4 komentarze:

  1. te ostatnie są genialne ! :D
    zapraszam do mnie http://subtelneemocjee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie są idealne do sukni ślubnej :D I nie są w sumie aż tak drogie (w porównaniu do reszty oczywiście) :D

      Usuń
  2. Nie lubię butów z dziurami z przodu - serio nie pojmuję tej mody. Nie mogę nosić butów na cienkiej podeszwie, bo mnie bolą. Najbardziej w moim typie Hot Chick, ale obcas za wysoki. :(
    Nie wzgardziłabym tymi:
    http://us.christianlouboutin.com/us_en/shop/women/electropump.html

    Będzie wpis o glanach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O...Electropump jakoś mi umknęły :) Wyglądają na stabilniejsze i bardziej "codzienne" :D
      Ja o dziwo mogłam wytrzymać bardzo długo w wysokich szpilkach, nawet na cienkiej podeszwie. teraz niestety lekarz zabronił ;_;

      Post o glanach. Hmmm. To jest myśl :D Nie wiem czy się pokuszę. bo żaden ze mnie specjalista ale dodam to do listy "rzeczy do przemyślenia" :)

      Usuń