poniedziałek, 29 czerwca 2015

Larpowy czerwiec

Jak już pewnie część z Was wie od 2010 roku w miarę regularnie jeździłam na Fantazjadę. Odbywa się ona co roku w okresie Bożego Ciała w Srebrnej Górze. 
Po dużym sukcesie zeszłorocznej edycji - świetna fabuła, dobrze trzymany klimat i genialna współpraca graczy postanowiłam wybrać się i w tym roku. Przygotowałam strój, prawie pół roku wcześniej kupiłam u Farmera na wyprzedaży komplet damskiej zbroi i czekałam na więcej informacji fabularnych. Przyszedł moment na który wszyscy niecierpliwie czekali i opublikowano wstęp fabularny do tegorocznej edycji. Utworzyliśmy ze znajomymi kompanię, wysłaliśmy historie naszych postaci do organizatorów i już czekaliśmy na grę. To tak w bardzo dużym skrócie. 

Przypomnę Wam mój strój z Fantazjady 2014.


Jak pamiętacie grałam wtedy mrocznego elfa.

Niestety w tym roku nie załapałam się na żadne konkretne zdjęcia. Chociaż można powiedzieć, że mam całkiem dobre jedno zdjęcie...


Nie ma to jak ukochana kobieta, która swojemu mężczyźnie pomaga założyć elementy zbroi :)
Grałam zdemaskowanego szpiega. Mam jednak zdjęcie swojego makijażu.


Zdjęcie makijażu próbnego jeszcze przed samą Fantazjadą. Generalnie co rano na larpie malowałam się nieco inaczej. Trochę czasu mi to zajmowało ale w sumie uważam, że było warto, bo dodawało trochę pazura. 
Może jeszcze będą jakieś zdjęcia z larpa na których się pojawiam, jeśli tak to chętnie się nimi z Wami podzielę.

Fantazjada nie była jedynym larpem na jaki wybrałam się w czerwcu. Zostałam namówiona żeby przyjechać na Teomachie zwaną potocznie i nie bez powodu Alkomachią. Postanowiłam dołączyć do jednej z kompanii dzięki czemu nie musiałam za bardzo zmieniać stroju przygotowanego na Fantazjadę. Zmieniłam jedynie tunikę, karwasze i zdecydowałam nie zakładać nagolennic. Cała reszta była praktycznie taka sama. Z resztą swoją postać nazwałam dokładnie tak samo jak postać z Fantazjady. Chciałam dać jej drugie życie, bo niestety pod względem fabularnym nie bawiłam się na Fancie zbyt dobrze. Także to co zobaczycie teraz to Mojra Frigg wersja 2.0 


To zdjęcie z ostatniego dnia Teomachi. Nie pamiętam czy to było przed czy po zaatakowaniu mnie przez wampira. W każdym razie tak to wyglądało. Zapewne niebawem będzie więcej zdjęć.Generalnie mogę powiedzieć, że bawiłam się o wiele lepiej niż na Fantazjadzie. Mimo, że padało i było zimno było prześwietnie. Dobrze było pojechać i spotkać tych wszystkich ludzi. Na dzisiaj to właściwie wszystko. Muszę odpocząć, bo Alkomachia potrafi bardzo zmęczyć...


* Mam w końcu dostęp do komputera więc postaram się nadrobić zaległości i zaktualizować bloga :)

niedziela, 21 czerwca 2015

Skazana na tablet.

Jak w tytule...
Nie mam juz od dluzszego czasu komputera i skazana jestem na tablet.
Z tego powodu nie bede się rozpisywać...
Mam Wam tyle do pokazania, a nie mam mozliwosci zeby to przekazać...




Na koniec stare zdjecie. zebyscie nie zapomnieli jak wygladam ;)