poniedziałek, 9 lutego 2015

Wiewiórkowo

Dziś jest ten dzień. Dzień w którym dotarło do mnie, że moje postanowienia noworoczne mogę sobie radośnie zamknąć w szafie, bo z moją motywacją do ich podejmowania nie ma co się łudzić, że zostaną spełnione.

W dniu dzisiejszym mam dla Was zdjęcia z procesu tworzenia gorsetu z wiewiórkami. Część zdjęć będzie moich, a część zrobionych przez Małego Kwiatuszka <3

Wspomnienie dopasowywania wzoru w tym gorsecie doprowadza mnie do łez. Myślałam, że polegnę, w pewnym momencie rzuciłam wszystkim i stwierdziłam, że mam to gdzieś i z pewnością nie dam rady. Kawałki paneli odczekały dwa tygodnie i zebrałam się do kolejnej próby. Tym razem uzbroiłam się w cierpliwość i litry herbaty.


Drugie podejście okazało ostatnim podejściem do dopasowania wzoru. Całe szczęście, bo mimo wszystko byłam na skraju swojej cierpliwości (ci co mnie znają wiedzą, że mam z cierpliwością nie po drodze).


Nie starczyłoby mi wzoru na cały gorset, dodatkowo dopasowywanie wzoru na krzywiznach to wyższy poziom wtajemniczenia i nie chciałam zepsuć tego co już na tym etapie wyglądało dobrze - dopasowania wzoru na przodzie, więc postanowiłam, że reszta gorsetu będzie czerwona. Kolorystycznie wszystko pięknie się zgrało więc uważam, ten pomysł za dobry.

Gorset posiada w sumie trzy warstwy materiału plus dodatkowo między pierwszą, a drugą warstwą pozwoliłam sobie dodać fizelinę, dla usztywnienia. Na powyższym zdjęciu nie wszyłam jeszcze podszewki i nie wyrównałam krawędzi gorsetu. Podszewka również jest czerwona i uszyta z tego samego materiału co warstwa wierzchnia.


Tutaj widać już jak prezentuje się całość, nadal jeszcze bez podszewki, jednak już krawędzie zostały docięte do preferowanego kształtu. Wiewiórki radośnie trzymają kwiatki.


Podczas pierwszej przymiarki. Niestety koniec końców wyszła przerwa między zapięciem i wzór nie jest idealnie połączony. Był to ostatni moment przed wszyciem lamówki. Widać ewidentnie, że na dole gorset odstaje, jest to efekt zamierzony, nie lubię kiedy gorset bardzo przylega mi do bioder, w tym miejscu wolę mieć trochę luzu.  Wcięcie w talii nie jest symetryczne ze względu na to, że zdjęcie usiłowałam zrobić sama i trochę się przekrzywiłam.
Tutaj gorset jeszcze nie dowiazany do końca.


Na koniec zdjęcia zrobione przez Małego Kwiatuszka czyli Aleksandrę Sokólską :)
Po skończonej sesji zdjęciowej na moją prośbę zrobiła zdjęcia pokazowe wiewiórkowego gorsetu oraz gorsetu ze skóry naturalnej, który szyłam na Fantazjadę i o którym wspominałam tutaj <KLIK!>




Jak widać tył dowiązany praktycznie do końca. Był to drugi raz kiedy miałam go na sobie i nie miałam możliwości oswoić się z nim bardziej o te 2cm.

Dodatkowo zdjęcia gorsetu ze skóry:




Ten gorset wiązałyśmy już na szybko, dlatego wygląda to tak niechlujnie. Na zdjęciach widać też, że naturalna skóra nie wybacza błędów, widać wszystkie niedociągnięcia i każdy pruty szew. Nie ukrywam, że szyłam go trochę "na wariackich papierach" i nawet nie starałam się go tak dobrze dopracować jak najnowszych wiewiórek. Na szczęście był to gorset szyty na Larpa, swoją funkcję spełnił :)

Na koniec mam dla Was kilka zdjęć z ostatniej sesji z Kwiatuszkiem :)







Ciężko zastanawiam się nad założeniem fanpage'a dla moich tworów...Nie wiem czy zakładać czy nie ;_;

EDIT/ Z ostatniej chwili... Wrzuciłam zdjęcie wiewiórek na Learn How to Make Corsets Like a Pro! i dostałam tak pozytywny odzew, że aż nie mogę się pozbierać ;_; Jestem z siebie taka dumna ;_;

4 komentarze:

  1. Zakładaj ;) ja zawsze czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie zakładaj fanpage :) Gorset super, za dopasowanie wzoru bardzo podziwiam, sama wkrótce będę się za to zabierać bo do tej pory nie miałam odwagi ;) Fryzurka widzę inna, ściągnęłaś afro na dobre? Jeśli tak to pamiętaj że obiecywałaś aktualizację :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do afro, musiałam sciągnąć, bo doszło do zapalenia meszków włosowych :/ Mam w planach założyć je jeszcze w czerwcu na larpa, aktualnie nie bardzo mogę je wpleść ze względu na prace. Aktualizacja będzie, ale muszę zrobić dobre zdjęcia włosów, a mam kiepski aparat i przy kiepskim świetle ciężko to idzie. Ale postaram się ją w końcu zrobić. Różnica w długości jest już w każdym razie widoczna :)

      Usuń
  3. Już ci pisałam, ale wiewióki ci super wyszły

    OdpowiedzUsuń