piątek, 29 sierpnia 2014

Czerwony gorset z aksamitu

Witajcie!
W ostatnim czasie szyłam gorset i szykowałam się na steampunkowe Wesele w klimacie larpa New Age.
Moja postać była burdel mamą z mechaniczną ręką - kontynuacja postaci z zeszłorocznej edycji larpa New Age - Honor of the North. Postanowiłam nie wymyślać nowej postaci, a jedynie podrasować postać już raz stworzoną. Właśnie ze względu na charakter pełnionej funkcji postanowiłam stworzyć aksamitny czerwony gorset oraz atrapę turniury.

Szycie gorsetu zaczęło się pewnej bezsennej nocy.


 Podszewkę zrobiłam z cienkiej tkaniny w kwiaty



   Wierzchnia warstwa gorsetu została uszyta z aksamitu (a przynajmniej pod taką nazwą materiał został sprzedany) 

Na manekinie gorset prezentuje się w taki sposób. Bioderka zostały wypchane od środka, żeby ładnie sterczały.

PRZYGOTOWANIA DO WESELA:


Na zdjęciu widać moje przygody z dekoloryzatorem z Delii. NIE POLECAM
Chwycił tylko odrost, a powinien farbę :/


Tak prezentuje się całość przed weselem :)

A tak wyglądał gorset i "turniura" podczas sesji zdjęciowej z Silver Wolfie



Dodatkowo chciałam się pochwalić, że to zdjęcie:


 zostało wybrane przez Vintage Girl w konkursie , który organizowała.
Serdecznie dziękuję !

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Konwent mangowy ANIMACHINA 2014, czyli co larpówka robi na mangowym konwencie...

Witajcie!
Bardzo długo mnie tutaj nie było, jednak jak pisałam w ostatniej notce jest to spowodowane natłokiem pracy. Aktualnie jestem na etapie poszukiwania pracy, remontowania mieszkania i przygotowywania stroju na larp Wesele, który odbędzie się na konwencie LIVECON.

I jak już przy konwentach jesteśmy.
W połowie Lipca wraz ze znajomą fantastką postanowiłyśmy zrobić najazd na konwent mangowy. "Najazd" raczej w pozytywnym znaczeniu, chociaż na samym konwencie poczułyśmy się trochę nie na miejscu, a przynajmniej ja miałam takie odczucia...

Selfie w samochodzie, grumpy elf prowadzi i czeka na kontrolę policyjną ;)

Żeby nie jechać na konwent w cywilu postanowiłam założyć strój, który nosiłam podczas Fantazjady.
Ledwo wysiadłam z samochodu i zaczęłam ubierać elementy pancerza, a już zostałam zaatakowana przez osoby chcące sobie zrobić ze mną zdjęcie. Fejm taki wielki i jędrny. Krwawy elf taki przyciągający ;)
Żeby nie było, że jestem uszczypliwa, bawiłam się na konwencie całkiem zacnie, chwilami fangirlowałam i odzywała się moja dawno stłumiona mangowa dusza.

Organizatorzy bardzo dobrze rozumieli potrzeby uczestników
Zdjęcie: Karen.

Miałam okazję walczyć z kimś kogo się w ogóle nie spodziewałam spotkać...Szczerze mówiąc poszło mi lepiej niż się spodziewałam i mogę śmiało stwierdzić, że nawet Freddy nie poradził sobie z nim tak dobrze ;)

Zdjęcie: Karen

Zdjęcie: Karen

Najbardziej chyba zachwyciłam się cosplayem Meridy z "Brave", dziewczyna wyglądała uroczo i nie mogłam się oprzeć pokusie aby ją przytulić :3
Trzeba dodać, że dziewczyna robiąca ten cosplay to Simona z  Kanyan Cosplay i jest przesympatyczną osobą :) Z resztą podziwiam ją, że zachowała zimną krew kiedy w okrzykach uwielbienia "rzuciłam się" na nią z prośbą o zdjęcie...

Simona z Kanyan Cosplay :3
Zdjęcie : Karen

Podczas konwentu, na stoisku Komiksiarni nabyłam swój pierwszy tom "Attack on titan". Obejrzałam wszystkie odcinki pierwszego sezonu i postanowiłam powiększyć swoją kolekcję mang o ten tytuł.
Moim piskom nie było końca gdy przyuważyłam grupę robiącą cosplay zwiadowców z tego anime/mangi ;)
Mam wrażenie, że wtedy Karen uwierzyła już, że jestem zwykłą wariatką...

Zdjęcie: Karen
W międzyczasie poszłyśmy zobaczyć konkurs strojów/Cosplay i już wtedy wiedziałam, że Karen mnie w końcu ukatrupi. Niestety nie potrafię trzymać języka za zębami i wychodzi ze mnie jednoosobowa loża szyderców. Jednak to wszystko dlatego, że cosplay mojej ulubionej postaci z Fairy Tail był tak bardzo denny, słaby i kiepsko wykonany (satyna, kiepska bawełna, smutek straszny) , że jedyne na co miałam ochotę to zwinąć się w kłębek i płakać gorzkimi łzami. Ale spokojnie...Ciocia Higashi już planuje nowy strój na przyszłe konwenty mangowe. I strój będzie tak bardzo rozbudowany pod względem elementów, że uczestnicy będą sikać w majtki z zachwytu, więc nie jest to jedynie czysta wredota, pokażę, że się da... :3 Jestem okropna...wiem...Już kończę.

A tutaj w oczekiwaniu na Cosplay :3
Cosplay odbywał się w budynku BCK (Bytomskie Centrum Kultury), który był oddalony od głównego budynku konwentu o jakieś 300/400 metrów (Jeden konwent, dwa budynki, spacery takie zdrowe, wow),jednak wymuszony spacer i stanie w kolejce do wejścia wynagrodziła wszystkim wszechobecna w budynku klimatyzacja i wygodne siedzenia na sali w której Cosplay się odbywał.

O! Sushi jeszcze było! Ale już zjedzone ;)


Na koniec powiem tylko jedno( albo i więcej...)
Bawiłam się całkiem dobrze, spotkałam starych, dawno niewidzianych znajomych,
cieszę się, że Karen dotrzymywała mi towarzystwa i dzielnie znosiła moje odpały, jednak...milion razy bardziej wolę Larpy. Chyba wyrosłam już z konwentów mangowych :/

Karen już nie wytrzymała i mnie udusiła ;)
Mój strój:
Tunika - uszyłam sobie
Gorset - też sobie uszyłam
Pancerz - Skórzarnia
Spodnie - Lidl :P
Buty - secondhand
Pas - Restyle
Miecze - Epic Armory


W następnej notce pokażę strój na LIVECON :)