środa, 26 marca 2014

Wspominkowe zdjęcia z lutego

Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami zdjęciami z ostatniej wizyty mojej kochanej Asi <3


Szczerze mówiąc nie był to dla mnie najlepszy dzień. Migrena i mróz to nie są najlepsze warunki do zdjęć. Nawet spontanicznych ;_;


Wszystkie zmarszczki na widoku ;) Żeby nie było, że jestem zbyt idealna ;)


I rozmowy z budce zbyt drogie...jak żyć Panie Premierze...Jak żyć...



Mój najukochańszy portfel. Kotów nigdy zbyt wiele.

Na koniec pochwalę się biżuterią, którą złożyłam sama z półproduktów oraz moją kochaną Asią, którą miałam okazję w końcu po kilku latach porządnie wyściskać :)



Po wszystkim nadszedł czas na ściągnięcie włosów. O ile o wiele lepiej wyglądam kiedy włosy mam długie o tyle noszenie włosów typu clip-in jest dla mnie dosć męczące...


Aś cudowny i uroczy :3

Na dzisiaj to tyle, pracuję chwilowo nad spódnicą ołówkową i jak tylko ją skończę to się pochwalę! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz