wtorek, 14 stycznia 2014

Projekt stroju na Fantazjadę 2014

Witajcie!

Zostało mi dość niewiele czasu na pełne wykonanie stroju na Fantazjade i też niewiele czasu na zaakceptowanie projektu przez orgów i na ewentualne poprawki.
Kiedy jest larp zapytacie - ano w boże ciało odpowiem...
Kupa czasu powiecie - ano i kupa ale im później się człowiek zabiera za skończenie projektu tym większa jest kupa, bo można nie zdążyć...

W tym roku wyjątkowo postawiłam sobie za cel wręcz honorowy, żeby strój trzymał się kupy i dodatkowo był wielofunkcyjny, bo cóż mi z naramienników, nagolenników czy karwaszy skoro będą nadawać się tylko do jednego stroju i resztę swojego cudnego istnienia spędzą w szafie, kanapie czy piwnicy. Bez sensu kompletnie.

Dodatkowo...wisienka na torcie jeśli chodzi o projekt i wykonanie...całość praktycznie chcę uszyć sama.
Czyli spodnie, tunikę oraz...<pam, pam, pam> gorset. Na samą myśl robi mi się słabo ale dam radę.
No kto da radę jak nie ja. Testuję teraz jeden z wykrojów, na underbust, który znalazłam w internecie i myślę, że będzie dobry do wykorzystania do stroju larpowego. Dodatkowym psikusem jeśli chodzi o gorset jest fakt, że mam plan (i nic tego nie zmieni mimo, że wiem, że będzie to droga przez mękę) uszyć gorset ze skóry. Nie, nie ekologicznej papki, skaju czy innego badziewia. Ze skóry naturalnej...Nie musi być gruba, najważniejsze, żeby była to skóra, która będzie pasować do naramienników i karwaszy.



Temat karwaszy, naramienników i nagolenników. Cóż, mam dość niski level jeśli chodzi o takie bajery. Z tego powodu wykonanie tego wszystkiego zlecę osobie, która się na tym zna. Nie zdradzę jeszcze kto to będzie...może wkrótce się to zmieni. Póki co muszę poczekać na akceptację projektu.

Na koniec temat, który może się wydawać błahy.
Fryzura i makijaż. Ha! To nie jest tak, że o tym się nie myśli. Wiele osób może myśleć, że jest to coś co można pominąć, jednak bardzo często (o ile nie zawsze) jest to coś co dopełnia cały strój i albo pomaga albo całkowicie odwrotnie - przeszkadza.

Włosy mają kolorystycznie pasować do stroju. Problemem jest jednak to, że w chwili obecnej moje włosy są całkowicie krótkie i do Fantazjady nie odrosną na tyle, żebym mogła mieć burzę loków. Dlatego...postanowiłam zakupić/skręcić dredloki. Jest to idealna alternatywa na takie wyjazdy jakimi są larpy. Nie muszę mieć naturalnie długich włosów, żeby zaszaleć!


Makijaż powinien być w tym wypadku mroczny jak dupa szatana lub ciemny jak peleryna Batmana. Do wyboru. Mam dylemat jeśli chodzi o kolor ust. Nie potrafię zdecydować czy powinny być dwukolorowe, jednokolorowe czy może zostawione bez żadnego dodatkowego koloru...
Nie wiem też czy soczewki powinny być czarne czy białe...
Tyle niewiadomych!!

Na koniec jeszcze jedno. Wybrałam w końcu wzór tatuażu...Nic tylko się cieszyć <3


To tyle na dziś ode mnie dla Was.
Trzymajcie się ciepło!

piątek, 3 stycznia 2014

Rok 2013. Małe podsumowanie ;)

Szczerze mówiąc nie miałam do końca pomysłu na notkę świąteczną - dlatego jej nie popełniłam. Nie miałam również pomysłu na notkę noworoczna dlatego piszę dopiero dzisiaj.
Rok 2013 zostanie podsumowany przy pomocy moich metamorfoz "fryzjerskich". Cudzysłów użyty został z przyczyny oczywistej - nie zawsze włosy obcinał mi fryzjer...

Zacznę od zdjęcia z 24.12.2012 :
2012 Wigilia


Włosy miałam długie (można tak powiedzieć) i w kolorze ciemnego brązu. 

Vintage & Fetish Show - Poznań
 W Marcu moje włosy wyglądały tak, były brązowe ze śliwkową poświatą. Nadal długie...

Wesele 1.06.2013
1 Czerwca już miałam włosy wściekle rude. Nie sugerujcie się odcieniem na tym zdjęciu...
Plener fotograficzny Biesy i kontusze
Właśnie taki odcień miały moje włosy... bardzo brzydko się wypłukiwały więc nie czekałam długo żeby kolor zmienić...

Oczekiwanie na Iron Maiden, Łódź 1.07.2013
Na głowie wylądowała czerwona farba...praktycznie przez całe wakacje utrzymywałam czerwony kolor na głowie. Cały czas długie...aż nagle...

Larp New Age
Włosy zostały ścięte. Musiałam je ratować po ciągłym rozjaśnianiu i farbowaniu...
z chęci ratowania włosów nie zostało wiele ponieważ sięgnęłam znowu po czarną farbę...


Ta dam. Zdjęcie robione w październiku.
Następne jest z grudnia...
Zdjęcie i fryzura dzięki współpracy z Candy Studio
Pa pa, kochane włosy. Może kiedyś odrośniecie.

Aktualnie mam szalony pomysł. Korzystając z okazji, że moje włosy są tak krótkie chciałabym, żeby mi odrosły. Gdybym dała im odpocząć od farbowania, mogłabym spokojnie bez kolejnego rozjaśniania mieć czerwone włosy.

Wybaczcie mi, jeśli dzisiejsza notka nie była ani trochę ciekawa.
Może to przez te zamieszania spowodowane Nowym Rokiem ;)