wtorek, 29 października 2013

Zaległe post-apo


Jakiś czas temu wzięłam udział w sesji zdjęciowej post-apo. Prawie miesiąc czekałam na zdjęcia i oto w końcu nadszedł ten dzień...Część zdjęć jest już na moim mailu.

Oto kilka z nich - te moralniejsze.





Szału może nie ma ale ja jestem zadowolona. Niebawem zdjęcia z innej sesji. Już nie mogę się doczekać!


Zdjęcia zrobione przez Kube

czwartek, 24 października 2013

Vampire: The Requiem . World of Darkness.

Dzisiejszy dzień był jakiś taki leniwy. Mam za sobą próbę z koła teatralnego, a przed sobą przygotowania do jutrzejszej sesji zdjęciowej. W roli głównej wystąpi panterkowa sukienka z jednej z poprzednich notek.

Na dzisiaj mam dla Was trochę o podręczniku do WoD'a. Dostałam go kilka lat temu od znajomego i do tej pory podręcznik ten przeczytałam tylko jeden raz. Ostatnio jednak coś mnie natchnęło do tego, żeby jeszcze raz przeczytać podręcznik do Wampira i odkryłam, że prócz ciekawej treści ma również bardzo dobre ilustracje.


Daeva...kiedy grałam kiedyś w Wampira to właśnie wampirem z tego klanu . Naszło mnie też jedno. Może by wytatuować sobie ten znak...Hmmm.

Generalnie uważam, że osoby interesujące się taką lub podobną tematyką powinny sięgnąć po Wampira - Reguiem. Jest to inne spojrzenie na wampiry niż te które występuje obecne w popkulturze.  


Odchodząc już od Świata Mroku chciałabym Wam pokazać co upolowałam ostatnio w Pepco. 


Robiąc rekonesans trafiłam w Pepco na czerwony papier prezentowy z różnymi ciekawymi motywami. Jest tutaj kobieta z wrzecionem , laleczka (z saskiej porcelany ;) ) z żołnieżykiem , książka i inne motywy z baśni. Obrazki świetnie kontrastują z czerwienią papieru ponieważ są złote. Nie mogłam zostawić tego papieru w tym sklepie, musiałam go kupić. Szczególnie, że był ostatni...


poniedziałek, 21 października 2013

Taniec Wampirów

Cześć!

Na wstępie pochwalę się co dorwałam na CM :)

"O tym, jak powstał Taniec Wampirów" - książka/album. Muszę tylko zrobić przelew i nic tylko czekać, aż przyjdzie :3 Na pewno się pochwalę ^^


Tak ogólnie to dzisiejsza notka dotyczyć będzie tego jak zwykle wychodzę z domu na miasto/uczelnię/gdziekolwiek. Zdjęcia pokażą jedną z moich ulubionych spódnic i gorset z PC :3 


Można się też czasem uśmiechnąć do zdjęcia. Jednak tylko czasem ;)
Nie ukrywam, że creepersy stały się praktycznie od razu stałym elementem moich "stylówek"

Założyłam też moje ukochane kocie kolczyki :3 Są przeeeesłodnie i bardzo wygodne :)

Co do gorsetu z PC to jednak mogłam wybrać rozmiar S. Moja M'ka po dwóch założeniach rozciagnęła się i mogę się już w pełni zasznurować. Mam wrażenie, że jeszcze trochę i będę musiała się z nią pożegnać i zainwestować w rozmiar mniejszy. Nauczka na przyszłość przy wyborze gorsetu Paper Cats.

Żałuję, że na zdjęciu powyżej nie widać rzeczywistego koloru paznokci. Nie jest to wina obróbki, po prostu aparat zniekształca kolory. Lakier jest cudownie malinowy :)

Na zakończenie zdjęcie mojej strrrrrrasznej facjaty :)
Tak wygląda CiociaHigashi kiedy wychodzi na miasto na zakupy. 
Ewidentnie czujna i gotowa do skoku (na promocje oczywiscie)


Bolerko - Lindex
Gorset - PaperCats
Spódnica - oodji
Creepersy - kupione na Czarnym Markecie
Kolczyki - Glitter

piątek, 18 października 2013

Ciepłe Kapcie czyli tyle wygrać :)

Jakiś czas temu przeglądając Facebook'a trafiłam na konkurs. Wzięłam udział jednak do tej pory nie miałam większych ambicji żeby coś wygrać i raczej nie nastawiałam się na wygraną. Tak bardzo zapomniałam o tym konkursie, że kiedy dowiedziałam się, że to właśnie ja wygrałam to byłam w ogromnym szoku. Serio.

Konkurs był przeprowadzony przez Ciepłe Kapcie i można było wygrać cudnej urody filcową kosmetyczkę.
Obiecałam, że jak tylko dostanę przesyłkę to od razu zrobię recenzję.

 Zdjęcie nie jest najlepszej jakości bo robiłam je przy sztucznym świetle , jednak pokazuje jak bardzo urocza jest wygrana kosmetyczka. Nawet Hino ją polubił :) Był nią bardzo zainteresowany.

Na kosmetyczce są dwa koty - urzekły mnie ponieważ szalenie przypominają Kota Simon'a :) Najprawdopodobniej koty są przymocowane na gorący klej, jednak nie dam sobie uciąć ręki, bo nie jestem pewna. Mamy więc do czynienia z szarmanckim fioletowym Panem Kotem i nieśmiałą różową Panną Kocicą.


Moja wygrana (będę powtarzać do znudzenia ;) ) posiada metkę, na której napisano nazwę Ciepłe Kapcie i podano stronę na której można znaleźć inne wyroby Kapci i maila gdyby ktoś chciał się skontaktować. Bardzo sprytne i dobre rozwiązanie.

Przechodząc teraz do samej kosmetyczki i do tego w jaki sposób jest zrobiona.
Generalnie kosmetyczka jest zrobiona z filcu. Najprawdopodobniej z dwóch części materiału.
Jest wszyty zamek w kolorze, który nie odbiega zbytnio od koloru kosmetyczki. Po obu stronach zamek jest dodatkowo wzmocniony szwem, żeby ryzyko wyprucia było minimalne.


Znalazłam całe dwie wystające nitki, ale można je wybaczyć. Jak na moje oko i tak jest dosyć dobrze i porządnie zrobiona. Mam duży szacunek do osób, które szyją filc bo mnie osobiście szlag trafiał kiedy sama próbowałam.

Na koniec zdjęcie przedstawione przez Ciepłe Kapcie. Można na tej fotce zobaczyć faktyczny kolor kosmetyczki, bo niestety mój aparat jest trochę nieogarniety.


Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że się podobało :3
Zachęcam do polubienia Ciepłych Kapci , może w następnym konkursie Wy będziecie mieli szansę na wygraną!

czwartek, 10 października 2013

The wild soul

Dzisiejsza notka będzie o sukience którą ostatnio kupiłam na Vintage-square . Kiedy ją zobaczyłam od razu wiedziałam, ze musi być w mojej szafie. 


Sukienka jest bardzo dobrze uszyta, znalazłam tylko dwie wystające nitki, ale w ogóle ich nie widać. 
Materiał z którego uszyta została sukienka to według metki 100% bawełna.
Rozmiar z metki to 14 jednak gdybym brała pod uwagę tylko rozmiar z metki to pewnie bym się na nią nie zdecydowała - faktyczny rozmiar to 38.



Dekolt jest ładnie wyprofilowany i dobrze podkreśla piersi. Jak widać przód ozdobiony jest trzema guziczkami. 


Sukenka wyposażona w dwie takie same kieszenie. 
Każda kieszkonka została uszyta tak samo jak dekolt , została też dodatkowo ozdobiona guziczkiem. Kieszenie są bardzo funkcjonalne, zdążyłam je już przetestować. Mieści się w nich sporo rzeczy.


Ramiączka w sukience są regulowane przez co można je też całkowicie odpiąć i nosić sukienkę bez nich lub odpiąć tylko z tyłu i zawiązać na szyi.


Jeśli chodzi o zapięcie w sukience to jest rozwiązane bardzo sprytnie. Podstawowym zapięciem jest zamek błyskawiczny, dodatkowo sukienka została "uzbrojona" w coś na zasadzie wzmocnienia zapinanego na guziczek, przez co jeśli się pochylimy i zawiedzie zamek (zepsuje się, rozepnie) to mamy dodatkową ochronę w postaci tego dodatkowego kawałka materiału.


Niestety ze względu na brak wyjściowej twarzy nie będzie zdjęć na mnie. Postaram się zrobić zdjecie jakiejś stylizacji w tej sukience :)

Jesli chcielibyście wiedzieć coś jeszcze to piszcie śmiało ! :)

środa, 2 października 2013

Creepersy z drugiej ręki

Cześć!

Od jakiegoś czasu marzyły mi się creepersy, jednak ceny oferowane w sklepach dość znacznie mnie odstraszały, szczególnie, że czytałam dużo złych opinii.
Przeglądając Czarny Market na facebook'u zobaczyłam, że jedna dziewczyna sprzedaje swoje creepersy. Patrzę na rozmiar - odpowiedni
Patrzę na zdjęcia - całkiem dobry stan
Patrzę na cenę - 40PLN
Decyzja była bardzo szybka - BIORĘ!
Stwierdziłam, że jeśli będą wygodne i odpowiednie dla mnie to kupię sobie później nowe. Te wzięłam dla "testów".
Przyszły dzisiaj rano, dobrze zapakowane - co jest ważne i w stanie takim samym jak na zdjęciach.
Buty są firmy Niche .

 Zdjęcia zrobione przez dziewczynę od której je odkupiłam.

Widać na zdjęciach, że były noszone, jednak ich stan nie wskazuje na jakieś super duże zużycie. 
Najważniejsze dla mnie było to, żeby podeszwy były w dobrym stanie - bez pęknięć i innych ubytków. Nie zawiodłam się, podeszwy są w całości i raczej nie śpieszy im się, żeby się połamać czy wykruszyć.
Dzisiaj zaliczyłam też pierwszy spacer w tych butkach. Są niewiarygodnie wygodne, podeszwa jest stabilna i gruba. Jedyny minus jak dla mnie to, że przy aktualnej pogodzie w Legnicy jest już w nich trochę zimno :/

Moje zdjęcie nosków.

Oczywiście musiałam zrobić też zdjęcie na sobie ;) Nie mogłam się powstrzymać. 
Na zakończenie notki moje szalone nogi oparte o równie szaloną czerwoną ścianę :)