sobota, 14 grudnia 2013

Liebster Blog Award vol1

Nominację do Liebster Award otrzymuje się od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która "Cię" nominowała. Następnie Ty nominujesz (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań, Nie wolno nominować bloga, który "Cię" nominował.
Od jakiegoś czasu nie mam aparatu więc niestety wszystkie posty do których potrzebuję zdjęć muszę odłożyć na "później". Mam nadzieję, że potrwa to nie dłużej niż tydzień. Ale! Zostałam nominowana do Liebster Award przez Goddess of Doom i mam okazję napisać w końcu sensowną notkę :)

1. Co sądzisz o blogu, od którego otrzymałaś nominację?

 Staram się śledzić aktualne notki i podziwiam autorkę bloga za wszystkie eksperymenty z włosami. Sama dużo eksperymentuje ale nie mam na tyle odwagi, żeby zrobić to co ona (tak bardzo zazdrość).
Poza tym  z jej bloga można dowiedzieć się dużo fajnych i ciekawych rzeczy, te recenzje, te opisy. Podczas czytania jednej z jej notek zapragnęłam mieć creepersy :)


2. W jakim kraju chciałabyś mieszkać?
Mam dwa "ulubione" kraje.

*Odkąd pracowałam we Francji marzę żeby tam wrócić na stałe. Spotkałam tam wielu życzliwych i sympatycznych ludzi w różnym wieku. Język nie jest dla mnie żadną barierą więc nie byłby to problem. Jednak obawiam się postępującej we Francji islamizacji przez co moje marzenie nie zostanie spełnione.
 
*Drugim krajem w którym mogłabym zamieszkać to Finlandia. Z językiem w tym przypadku tutaj jest gorzej ale czego się nie robi, żeby spełniać marzenia. Przyjdzie czas na fiński.

3. Z jakim zwierzęciem utożsamiasz się?

Trudno powiedzieć...W sumie gdybym miała być zwierzęciem to chciałabym być kotem. Chodzi swoimi ścieżkami, nie przejmuje się niczym...

4. Fantastyką poniżasz rzeczywistość czy rzeczywistością fantastykę?

C'est moi. Nie pozwalam kopiować fotki bez pozwolenia.

Raczej fantastyką poniżam rzeczywistość.
Co roku staram się pojechać na Larpa (dla tych co nie wiedzą - ciocia wikipedia KLIK! ) żeby odpocząć od rzeczywistości i zatopić się w innym świecie. Nie ma dla mnie lepszego katharsis niż odseparowanie się od problemów dnia codziennego i stać się kimś innym w fantastycznym świecie.

Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam pytanie ^^

5. Facebook, Tumblr, Twitter, Pinterest... Portale społecznościowe to dobry "wynalazek", który pozwala nawiązać nowe znajomości i/lub utrzymać stare czy strata cennego czasu?

Jestem ewidentnie uzależniona od Facebook'a. Niestety. Szczerze mówiąc wolałabym żeby facebook nigdy nie powstał.

6.  Pozostając w temacie; masz tumblra? Jeśli tak to podaj adres

Nope. Nie posiadam :)

7. Gdybyś miała możliwość wolałabyś cofnąć się do dzieciństwa czy zajrzeć w przyszłość i zobaczyć jak potoczy się Twoje życie?

Jesli chodzi o przyszłość to wszystko może się jeszcze zmienić. Każda moja decyzja może mieć wpływ na mój przyszły los więc zaglądanie w przyszłość nie byłoby ani trochę miarodajne. Wolałabym cofnąć się do dzieciństwa. Mogłabym zobaczyć które decyzje i poczynania sprawiły, że jestem taka jaka jestem (czego absolutnie nie chcę zmieniać mimo bycia jędzą) . Poza tym ten błogi stan kiedy nic nie musisz ;)

8. Ostatnio prosiłam o rekomendacje książkowe, tym razem może polecisz mi swojego ulubionego artystę?
Artystę? Muzyka czy rysownika?
Bo jeśli rysownika to polecam Abigail Larson , uwielbiam jej rysunki. Są tak cudownie creepy, że aż urocze.
autorka : Abigail Larson

 9. Wolisz podróżować samochodem, rowerem, a może publicznym transportem (tramwaj, autobus, pociąg)?

Szczerze nienawidzę autobusów i tramwajów w środku lata w szczycie. Ilość spoconych ludzi przyprawia mnie o dreszcze. Nie żebym sama się nie pociła, ale jednak są pewnie granice.
Jesli mam możliwość wybieram samochód w średnie trasy. Mogę wtedy włączyć muzykę na pełen regulator i jadąc drzeć paszczę aż miło ;)
Na długie trasy wybieram pociąg , mogę wtedy spokojnie poczytać książkę albo położyć się spać.

10. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez...

...Facebook'a niestety. Chociaż przytulonym do mnie psem też nie pogardzę. Uwielbiam kiedy siada obok mnie, kładzie głowę na mojej nodze i zasypia <3

11. Malutkie podsumowanie; uważasz 2013 za dobry czy zły rok?

Uważam, ze mogłam dać z siebie więcej, ale hej! Przede mną rok 2014 , wszystko mogę nadrobić! :)


NOMINACJE:
1. http://najbarwniej.blogspot.com/
2. http://demonicratter.blogspot.com/
3. http://kat-von-rose.blogspot.com/
4. http://jvf-missfrankenstein.blogspot.com/
5 .http://lolitafashionbysariel.blogspot.com/
6. http://zaczop.blogspot.com/
7. http://vi-creates.blogspot.com/
8. http://mamik0.blogspot.com/
9. http://kinkycreep.blogspot.com
10. http://goldenpierrot.blogspot.com/



PYTANIA:

1. Co skłoniło Cię do blogowania?
2. Czy udało Ci się spełnić marzenie z dzieciństwa?
3. Jeśli miałby nastać koniec naszego świata to gdybyś miała możliwość wybrania nowego, jaki by był?
4. Jaka jest Twoja ulubiona postać filmowa?
5. Jaki gatunek filmów/książek/muzyki jest Ci najbliższy?
6. Jaki film z 2013r Twoim zdaniem był największą pomyłką przemysłu filmowego?
7. Czy grasz w gry komputerowe?
8. Nawiązując do wcześniejszego pytania - w jakie gry grasz najczęściej?
9. Jak miałby wyglądać Twój wymarzony dom?
10. Pończochy czy rajstopy?
11. Jak myślisz jaki będzie rok 2014?






czwartek, 5 grudnia 2013

Małe zmiany na blogu plus nowe wykroje

Cześć!
Stwierdziłam, że czas na małe zmiany na blogu.
Zmieniłam tło i wygląd szablonu. Jeśli macie jakieś sugestie dotyczące wyglądu bloga to dajcie znać :)

Aktualnie szaleje u mnie deszcz i niesamowicie intensywny wiatr. Przeraża mnie to co się dzieje za oknem.
Z okazji beznadziejnej pogody wzięłam się za szukanie ciekawych wykrojów.
Oto co znalazłam:

Peggy Dress pochodzi z Craftsy i można wykrój pobrać za darmo

W sumie mam materiał, dokupiłam ostatnio czarne nici i mogłabym zacząć coś szyć.
Jednak strach jest w tym, że nie szyłam nigdy jeszcze sukienki.
Nie wiem jak mi to wyjdzie i nie chcę zmarnować materiału...

W sumie na dzisiaj to tyle z mojej strony. Niebawem skończę szyć kolejny pas do pończoch i na pewno pochwalę się efektem.


środa, 27 listopada 2013

Handmade czyli gąski i serduszka

Witajcie!

Postanowiłam w końcu zrobić zdjecia fartuszka i pasa do pończoch. Uszyłam to już jakiś czas temu ale zwykle kiedy wracam do domu jest już ciemno i praktycznie nic nie widać. Zdjęcia które udało mi się jednak dzisiaj zrobić w świetne dziennym i tak wyszły fatalnie. Starałam się jakoś uratować je w programie graficznym ale wyszło to średnio.

Na pierwszy ogień...fartuszek...
Fartuszek został uszyty z malowanej (?) bawełny. Jest czerwony w kropki i gąski.


Wszyłam na dole falbankę, żeby sam fartuszek nie był nudny

Wszyłam też kieszonkę.

Tył fartuszka czyli wiązanie. 

Drugi do odstrzału idzie pas do pończoch. Nie jest do końca taki jak chciałam (ze względu na czarną podszewkę, ale nie miałam nic innego pod ręką)




Gdybyście chcieli sprezentować komuś fartuszek pod choinke to się polecam :)


czwartek, 21 listopada 2013

Kolejna część zdjęć z sesji z Łukaszem

Witajcie!
Dzisiaj pokażę Wam więcej zdjęć z ostatniej mojej sesji zdjęciowej.






Z newsów  - w poniedziałek jadę do Wrocławia do Candy Studio żeby dać sobie obciąć włosy i zapozować w sesji portretowej w nowej fryzurze. 

sobota, 16 listopada 2013

Październikowa sesja we Wrocławiu

W zeszłym miesiącu wzięłam udział w sesji zdjęciowej. W roli głównej wystąpiła panterkowa sukienka z H&Mu o której pisałam w jednej z pierwszych notek oraz biała sukienka z Orsay'a którą kupiłam kiedy czekałam na fotografa.

Dzisiejsza notka zawierać będzie jedynie zdjęcia ponieważ jestem dość mocno chora i nie jestem w stanie napisać nic specjalnie sensownego.

Backstage:
Make-up wstępny

Zmiana szminki z brzoskwiniowej na krwisto czerwoną :)

Foto:

Zbliżenie na mnie...iiiii
ii...zbliżenie na wróbelka.



Nosisz pończochy? Udowodnij!




Na dzisiaj to wszystko, nie może być Wam zbyt dobrze :) Więcej zdjęć z tej sesji w następnej notce.
Zdjęcia robił niezastąpiony Łukasz a make-up Natalka . Jestem pewna, że to nie była ostatnia sesja z nimi :)

wtorek, 5 listopada 2013

Pillowcase and garter belt

Cześć !

Dzisiaj postanowiłam skończyć pas do pończoch który zaczęłam już jakiś czas temu.
Zrobiony jest z fioletowego aksamitu, wykończyłam go ozdobną gumokoronką i użyłam do niego metalowych żabek.
Zrobiłam też w końcu poszewkę na poduszkę dla ojca mojego chłopaka. Kiedy tylko zobaczyłam materiał w stare samochody od razu pomyślałam o tym co mogłabym z niego uszyć dla przyszłego teścia. 
Padło na poszewkę.
Mam nadzieję, że będzie się Wam podobać :)


~Hi!
Today I want to show you, that I didn't forget about sewing.I finished the satiny purple garter belt.
In addition, I made new pillowcase for my boyfriend's  father and because his father likes the old cars I chose that pattern. It will be perfect present for Christmas. 
I hope you like it.



***

Przód/Front
The pillowcase is without a zipper so it took me 5 minutes to make it.

Tył/Back

piątek, 1 listopada 2013

Halloween and cemetery tourism.

Nie rozumiem ludzi, którzy bojkotują zaciekle Halloween ze względów religijnych. Dla mnie jest to kolejna okazja do tego aby iść na imprezę i się przebrać. Halloween jest traktowane przeze mnie tak samo jak walentynki. Poza tym, nie oszukujmy się ale im bardziej Halloween jest bojkotowane tym większy rozgłos zdobywa, a jak to się mówi - reklama dźwignią handlu.

Wczorajszy wieczór spędziłam z przyjaciółką. Szykowałyśmy dla siebie stroje i malowałyśmy się na wyjście do Zanzibaru na imprezę tematyczną. Niestety nie zrobiłyśmy zdjęć.

~ I do not understand people who criticize Halloween on religious grounds. For me, it's another opportunity to party and have fun. Halloween is treated by me as well as Valentine's day. People who talk about halloween with bad intentions only do ad for that event.
Yesterday's Halloween evening I spent with my friend on event which was organized by Zanzibar. Unfortunately, I didn't make any photos.

By my dad

Biorąc pod uwagę dzisiejsze święto dotarło do mnie, że nieświadomie uprawiamy turystykę cmentarną. Jest to dość ciekawe dla mnie odkrycie ponieważ już samo spacerowanie po cmentarzu jest przez część specjalistów uważane za zwiedzanie nekropolii.

~ Today's feast made me realize that we unconsciously participate in the cemetery tourism. This is an interesting discovery for me, because by some professionals just walk through the cemetery is thought to be the tour of the necropolis. 


 And bonus:



wtorek, 29 października 2013

Zaległe post-apo


Jakiś czas temu wzięłam udział w sesji zdjęciowej post-apo. Prawie miesiąc czekałam na zdjęcia i oto w końcu nadszedł ten dzień...Część zdjęć jest już na moim mailu.

Oto kilka z nich - te moralniejsze.





Szału może nie ma ale ja jestem zadowolona. Niebawem zdjęcia z innej sesji. Już nie mogę się doczekać!


Zdjęcia zrobione przez Kube

czwartek, 24 października 2013

Vampire: The Requiem . World of Darkness.

Dzisiejszy dzień był jakiś taki leniwy. Mam za sobą próbę z koła teatralnego, a przed sobą przygotowania do jutrzejszej sesji zdjęciowej. W roli głównej wystąpi panterkowa sukienka z jednej z poprzednich notek.

Na dzisiaj mam dla Was trochę o podręczniku do WoD'a. Dostałam go kilka lat temu od znajomego i do tej pory podręcznik ten przeczytałam tylko jeden raz. Ostatnio jednak coś mnie natchnęło do tego, żeby jeszcze raz przeczytać podręcznik do Wampira i odkryłam, że prócz ciekawej treści ma również bardzo dobre ilustracje.


Daeva...kiedy grałam kiedyś w Wampira to właśnie wampirem z tego klanu . Naszło mnie też jedno. Może by wytatuować sobie ten znak...Hmmm.

Generalnie uważam, że osoby interesujące się taką lub podobną tematyką powinny sięgnąć po Wampira - Reguiem. Jest to inne spojrzenie na wampiry niż te które występuje obecne w popkulturze.  


Odchodząc już od Świata Mroku chciałabym Wam pokazać co upolowałam ostatnio w Pepco. 


Robiąc rekonesans trafiłam w Pepco na czerwony papier prezentowy z różnymi ciekawymi motywami. Jest tutaj kobieta z wrzecionem , laleczka (z saskiej porcelany ;) ) z żołnieżykiem , książka i inne motywy z baśni. Obrazki świetnie kontrastują z czerwienią papieru ponieważ są złote. Nie mogłam zostawić tego papieru w tym sklepie, musiałam go kupić. Szczególnie, że był ostatni...


poniedziałek, 21 października 2013

Taniec Wampirów

Cześć!

Na wstępie pochwalę się co dorwałam na CM :)

"O tym, jak powstał Taniec Wampirów" - książka/album. Muszę tylko zrobić przelew i nic tylko czekać, aż przyjdzie :3 Na pewno się pochwalę ^^


Tak ogólnie to dzisiejsza notka dotyczyć będzie tego jak zwykle wychodzę z domu na miasto/uczelnię/gdziekolwiek. Zdjęcia pokażą jedną z moich ulubionych spódnic i gorset z PC :3 


Można się też czasem uśmiechnąć do zdjęcia. Jednak tylko czasem ;)
Nie ukrywam, że creepersy stały się praktycznie od razu stałym elementem moich "stylówek"

Założyłam też moje ukochane kocie kolczyki :3 Są przeeeesłodnie i bardzo wygodne :)

Co do gorsetu z PC to jednak mogłam wybrać rozmiar S. Moja M'ka po dwóch założeniach rozciagnęła się i mogę się już w pełni zasznurować. Mam wrażenie, że jeszcze trochę i będę musiała się z nią pożegnać i zainwestować w rozmiar mniejszy. Nauczka na przyszłość przy wyborze gorsetu Paper Cats.

Żałuję, że na zdjęciu powyżej nie widać rzeczywistego koloru paznokci. Nie jest to wina obróbki, po prostu aparat zniekształca kolory. Lakier jest cudownie malinowy :)

Na zakończenie zdjęcie mojej strrrrrrasznej facjaty :)
Tak wygląda CiociaHigashi kiedy wychodzi na miasto na zakupy. 
Ewidentnie czujna i gotowa do skoku (na promocje oczywiscie)


Bolerko - Lindex
Gorset - PaperCats
Spódnica - oodji
Creepersy - kupione na Czarnym Markecie
Kolczyki - Glitter

piątek, 18 października 2013

Ciepłe Kapcie czyli tyle wygrać :)

Jakiś czas temu przeglądając Facebook'a trafiłam na konkurs. Wzięłam udział jednak do tej pory nie miałam większych ambicji żeby coś wygrać i raczej nie nastawiałam się na wygraną. Tak bardzo zapomniałam o tym konkursie, że kiedy dowiedziałam się, że to właśnie ja wygrałam to byłam w ogromnym szoku. Serio.

Konkurs był przeprowadzony przez Ciepłe Kapcie i można było wygrać cudnej urody filcową kosmetyczkę.
Obiecałam, że jak tylko dostanę przesyłkę to od razu zrobię recenzję.

 Zdjęcie nie jest najlepszej jakości bo robiłam je przy sztucznym świetle , jednak pokazuje jak bardzo urocza jest wygrana kosmetyczka. Nawet Hino ją polubił :) Był nią bardzo zainteresowany.

Na kosmetyczce są dwa koty - urzekły mnie ponieważ szalenie przypominają Kota Simon'a :) Najprawdopodobniej koty są przymocowane na gorący klej, jednak nie dam sobie uciąć ręki, bo nie jestem pewna. Mamy więc do czynienia z szarmanckim fioletowym Panem Kotem i nieśmiałą różową Panną Kocicą.


Moja wygrana (będę powtarzać do znudzenia ;) ) posiada metkę, na której napisano nazwę Ciepłe Kapcie i podano stronę na której można znaleźć inne wyroby Kapci i maila gdyby ktoś chciał się skontaktować. Bardzo sprytne i dobre rozwiązanie.

Przechodząc teraz do samej kosmetyczki i do tego w jaki sposób jest zrobiona.
Generalnie kosmetyczka jest zrobiona z filcu. Najprawdopodobniej z dwóch części materiału.
Jest wszyty zamek w kolorze, który nie odbiega zbytnio od koloru kosmetyczki. Po obu stronach zamek jest dodatkowo wzmocniony szwem, żeby ryzyko wyprucia było minimalne.


Znalazłam całe dwie wystające nitki, ale można je wybaczyć. Jak na moje oko i tak jest dosyć dobrze i porządnie zrobiona. Mam duży szacunek do osób, które szyją filc bo mnie osobiście szlag trafiał kiedy sama próbowałam.

Na koniec zdjęcie przedstawione przez Ciepłe Kapcie. Można na tej fotce zobaczyć faktyczny kolor kosmetyczki, bo niestety mój aparat jest trochę nieogarniety.


Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że się podobało :3
Zachęcam do polubienia Ciepłych Kapci , może w następnym konkursie Wy będziecie mieli szansę na wygraną!